16 marca 2017

Biznes z rękodzieła

Czy w dzisiejszych czasach można otworzyć firmę, która zajmuje się tworzeniem ręcznie robionych prac i na tym zarabiać?

Na podstawie danych z GUS widać znacznie większy przyrost firm zajmujących się rękodziełem w Polsce niż to było kilka lat temu. Tworzenie staje się modne i coraz więcej osób chce zapłacić za taki towar o wiele więcej niż za „chińskie produkty”, oferowane po bardzo niskich cenach.

Poniżej znajdziecie kilka rodzajów rękodzieła, które można sprzedawać po założeniu działalności:



Scrapbooking

Znana jest w Polsce od około 10 lat, chociaż za granicą była wykorzystywana już kilkadziesiąt lat temu. Polega na ozdabianiu produktów, takich jak album ręcznie robiony i wklejaniu do niego zdjęć. Bazy albumowe ozdabiać można papierami, mediami, kwiatkami oraz wszystkimi kreatywnymi materiałami które będą pod ręką. Zawsze również można skorzystać z gotowych produktów do tworzenia i zakupić je w scrapbooking sklep.

Po stworzeniu potrzebujesz zdjęć, które wkleisz do albumu.


Sutasz

Jest to jeden z rodzajów haftu, w którym przeszywa się specjalne sznurki i łączy je w kreatywne kompozycje, z dodatkiem na przykład koralików. Można wykonać biżuterię.

Decoupage

Polega na ozdabianiu rzeczy na przykład poprzez naklejanie na nich ciekawych wzorów z papieru lub serwetek. Technikę można wykorzystać na drewnie, metalu, ceramice, tekturze, na których powstają piękne wzory.

Przed założeniem działalności warto sprawdzić rynek i sprzedawać własnoręcznie wykonane produkty znajomym i rodzinie. Następnie jeśli Twoje dzieło będzie warte uwagi, kolejne zamówienia powinny roznieść się pocztą pantoflową.

Sprzedawać swoje prace można na allegro, dawanda, ebay i innych mniejszych sklepach dla rękodzielników. Należy liczyć się z tym, że zysk będzie mniejszy o pobraną prowizję.

Ile można zarobić na rękodziele? Jeśli tworzysz albumy w technice scrapbookingu to średnio są one sprzedawane po 150 zł (nie licząc wyjątków za 30 zł lub za 500 zł bo takie również znajdziemy na popularnych serwisach aukcyjnych).

Jeśli Twój koszt wytworzenia to 100 zł, to zarobisz na nim 50 zł minus prowizja. Sprzedając 50 albumów w miesiącu (co jest raczej bardzo dużą ilością) masz 2500 zł.
2500-prowizja 10%=2250 zł
2250 zł – 490 zł zus= 1760 zł
Do tego dochodzą jeszcze koszty księgowości i ewentualnie inne opłaty nie stałe.

Jest to ciężki kawałem chleba, chociaż praca zapewne daje ogromną satysfakcję :)

11 komentarzy:

  1. Ja z kolei myślałem, o robieniu przetworów i nalewek, ale tu do czynienia miałbym z Sanepidem :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam znajomą, która robi ręcznie zaproszenia na różne imprezy. To aż dziwne ale idzie jej całkiem nieźle. Da się na tym zarobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto by pomyślał :) Świetnie to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Swój biznes to faktycznie ciężki kawałek chleba, czasami trzeba dołożyć bez brania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł jest naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam własnoręcznie robione przedmioty, ale nigdy nie zdecydowałbym się na robienie tego na własną rękę i sprzedawanie. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój brat sprzedaje rękodzieła, ma wielu chętnych :) Jak widać te rodzaj biznesu idzie w dobrym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  8. przeszło mi to kiedyś przez myśl, ale na dłuższą metę chyba nie mam zapału do takich rzeczy, chociaz nie wykluczam że kiedyś porzucę pracę w korporacji i nie zostaną np rolnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne te twoje rękodzieła - chciałabym mieć taki fach w ręku

    OdpowiedzUsuń
  10. Swego czasu prowadziłem mały biznes oparty na produktach DIY. Bardzo podobała mi się jego prostota - książka przychodów i rozchodów, niewielkie koszty, darmowe oprogramowanie do rozliczania, wystawiania faktur i przyjemność pracy. Jeśli ktoś z Was się zastanawia, moim zdaniem warto spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zarabianie dzięki rękodziełu staje się coraz bardziej popularne i co najlepsze jest na to popyt :)

    OdpowiedzUsuń